Nasze bieżące działania

Kiedy zniknie tanie paliwo, inflacja pokaże prawdziwą twarz

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym br.  w porównaniu z analogicznym miesiącem 2025 roku wzrosły o 2,1%. W stosunku do poprzedniego miesiąca były wyższe o 0,3% - podał GUS.

 

Lutowy odczyt inflacji na poziomie 2,1% rok do roku na pierwszy rzut oka wygląda jak pełen makroekonomiczny sukces, jednak za tą uspokajającą fasadą kryje się istotna anomalia. Ten wyjątkowo komfortowy wynik to w głównej mierze zasługa transportu – benzyna była w lutym o 8,2% tańsza niż przed rokiem, a ceny oleju napędowego spadły o 6,1%. Ta paliwowa kotwica sztucznie zaniża główny wskaźnik, maskując znacznie wyższe koszty życia, z jakimi na co dzień mierzą się Polacy. Zaglądając głębiej w szczegółowe dane, widać wyraźnie, że w kluczowych kategoriach drożyzna wcale nie odpuszcza: energia elektryczna podrożała o 12,9%, kawa o 12,8%, a jaja o 10,7%. Wyraźnie rosną też koszty usług – medyczne poszły w górę o 6,8%, edukacja (w tym przedszkola) o 6,1%, a wizyty w restauracjach o niemal 5%. To jest realna inflacja odczuwalna w portfelach, która nie ma nic wspólnego ze statystycznym uśrednieniem.

Sytuację dodatkowo zmienia przeprowadzana co roku w lutym aktualizacja wag w koszyku inflacyjnym GUS. Choć po tej statystycznej korekcie okazało się, że styczniowa inflacja była nieznacznie niższa, niż pierwotnie raportowano (2,2%->2,1%), to jest to wyłącznie jednorazowa ulga. Kluczowym wnioskiem z nowego koszyka jest silny wzrost znaczenia wydatków na użytkowanie mieszkania. W praktyce oznacza to, że ewentualne wahania cen prądu, gazu czy opału będą teraz rzutować na główny wskaźnik ze znacznie większą siłą, stając się najważniejszym ryzykiem dla stabilności cen w nadchodzących kwartałach.

Biorąc to wszystko pod uwagę, należy założyć, że luty był prawdopodobnie jednym z ostatnich tak spokojnych miesięcy w tym roku. Geopolityczna eskalacja na Bliskim Wschodzie wkrótce mocno przetestuje rynki surowcowe, co oznacza, że rynkowy bufor w postaci taniego paliwa zaraz całkowicie wyparuje. Kiedy zdejmiemy tę deflacyjną kotwicę ze stacji benzynowych, a zostaniemy z wysoką dynamiką cen energii i rosnącymi kosztami usług, inflacyjny komfort na poziomie dwóch procent bardzo szybko ustąpi miejsca o wiele twardszym realiom.

Konfederacja Lewiatan 

Update cookies preferences